Ach, ta noc... :3
- Kate, rozmawiałaś ostatnio z Jake'iem ?- Nie, nie dzwoni, ani nie pisze...
- On nie jest ciebie wart !
- Dlaczego ?
- Nie widziałaś jak się ostatnio zachowywał ? On coś ukrywa, skoro jesteście razem nie powinien Cię oszukiwać !
- Może po prostu się zawstydził czy coś...
- Nie oszukuj samej siebie... a zresztą, zadzwońmy do niego !
- Jest środek nocy !
- No właśnie, jeśli odbierze nawet nie koniecznie za pierwszym razem i jak ty mu powiesz, że np. potrzebujesz pomocy... a on nie będzie wściekły i będzie miły itp. no to może warto o niego walczyć, jeśli go naprawdę kochasz, ale jeśli będzie miał do ciebie pretensje itd. to nie warto !
Pierwszy raz nie odbiera, drugi- nie odbiera, trzeci odebrał !
*rozmowa*
-Halo !?!! (oburzenie)
- Cześć Jake, kochanie, nie denerwuj się. dzwonię bo...
- Jak mam się nie denerwować ?!?! Dzwonisz do mnie w środku nocy i jeszcze ,,kochanie, nie denerwuj się'' ?!?!?! - Jake przerywa Kate i krzyczy na nią.
- Chciałam, żebyś do mnie przyszedł siedzę sama w domu smutno mi i się boję ...
- O 2.00 w nocy ?!?! Pogieło Cię ?!?!
- No to dzięki... przyjdź po swoje rzeczy. Będą leżały pod blokiem !
Do niezobaczenia idioto !
- Co.... Kate ! Kate ?
*rozłączyła się*
- Miałaś rację... to świnia. - Płacze Kate.
- Nie płacz... ogarnij się ! I teraz patrz co się stanie.
*Sama dzwonię do Harrego*
- Haloo ? - mówi ,,półprzytomny'' Hazz.
- Harry ?
- Tak Nicole ?
- Kate siedzi teraz sama w domu, smutno jej i się boi...
- Naprawdę ?
- Tak płacze, bo właśnie zerwała z chłopakiem ! Mieszka 2 bloki dalej ode mnie na 6 piętrze. Nie pukaj, obok jej doniczki jest taki drut którym łatwo otworzyć drzwi. :D
- Dobra dzięki, już do niej idę, ale o niczym jej nie mów ok ?
- Okej, jesteś wymarzonym mężczyzną !
- Dzięki ;) To pa, jutro się spotkamy ok ?
- Ok. Dzwoń jak by co ... pa.
*skończyłam rozmowę i rozmawiam z Kate*
-No widzisz ?
- No rzeczywiście... Harry jest kochany...
- No mówiłam Ci, i do tego jaki przystojny !
- Nooo..
- No to czego jeszcze tu siedzisz ?!?!? Powiedziałam mu, że siedzisz sama w domu.
- A no tak, dzięki Nicole.
I pobiegła szybko do domu.
*u Nicole*
Harry włamuje się do domu tak jak mu powiedziałam i wchodzi do pokoju Kate z bukietem.
-Kate ?
-Harry ? Jak ty tu wszedłeś ?
- Nie ważne, proszę to dla Ciebie... Chcesz ze mną chodzić Kate ?
Kate rzuciła mu się w ramiona i pocałowała namiętnie.
- No pewnie, jesteś takim kochanym, opiekuńczym mężczyzną.
Poszli do pokoju Kate i oglądali film Bambi ( :D ).
Cały czas przytulając się. Pod koniec filmu Harry zaczął namiętnie całować Kate, widział, że tego chciała, więc zaczął ją rozbierać.
Oboje tego chcieli, kochali się... i dopiero nad ranem usnęli przytuleni.
Witam!
OdpowiedzUsuńRozdział.. szczerze to dziwny. Strasznie szybko się wszystko dzieje na ale tak to fajnie. Szczerze myślałam że to Nicole będzie z Hazzą no ale :* :)
PS.
Proszę usuń tą weryfikacje obrazkową(to takie "Udowodnij, że nie jesteś robotem" ) bo przestane dodawać komentarze :)
Hahaha <3 Bardzo fajne, końcówka mnie zabiła i jeszcze ten film. LOL XD
OdpowiedzUsuńPS. Ja nie mam weryfikacji obrazkowej ;-;
Dzika, usuń mi weryfikacje ... plis.. miałaś usunąc xD
OdpowiedzUsuń